29/06/2012

Spelt cereal with strawberries & honey








Płatki orkiszowe z truskawkami i z miodem

<Polska wersja poniżej>


This time I recommend to start your day with this simple recipe. It will take you up to 10 minutes to prepare this cereal. Anybody who claims that sandwiches are quick? Check out my recipes;)


INGREDIENTS:
15 strawberries
3 tablespoon spelt cereal 
250 ml soya milk (why not vanilla flavour:)
2 tablespoon freshly ground linseed
1 teaspoon honey
A pinch of cinnamon

Cook the cereals with soya milk until it boils (about 6 minutes). When the cereals absorb the milk stop cooking. Put the linseed ground in a coffee mill into a bowl and add washed strawberries cut into halves. Then, pour the cereals and mix it with the honey and cinnamon. If you like sweet you can add more honey. In case the dish seems to be too dry you just add more soya milk to obtain proper consistency.

Bon appétit!



Proponuję zacząć ten dzień tym oto lekkim posiłeczkiem. Przygotowanie tych płatków zajmie wam około 10 minut. Kto powiedział, że tylko kanapki robi się szybko? Sprawdźcie moje przepisy!


SKŁADNIKI

15 truskawek
3 łyżki stołowe płatków orkiszowych
250 ml mleka sojowego (o smaku waniliowym - czemu nie:)
2 łyżki stołowe świeżo zmielonego siemienia lnianego
1 łyżeczka miodu
Szczypta cynamonu

Ugotuj płatki na mleku sojowym (około 6 minut). Kiedy płatki wchłoną mleko, odstaw garnek z gazu. Wsyp zmielone siemię lniane do miseczki i umieść w niej umyte truskawki przekrojone na połówki. Następnie wyłóż zawartość garnuszka i wymieszaj z miodem i cynamonem. Możesz dodać więcej miodu jeśli lubisz bardzo słodkie. W razie gdy mieszanka wydaje się zbyt sucha, możesz też dodać zimnego mleka sojowego dla otrzymania pożądanej konsystencji.

Bon appétit!

23/06/2012

FRUIT DAY



<Polska wersja poniżej>

Having learnt from here that to purify yourself it is advisable to fast from time to time some of you quail on the thought of stopping eating for one or more days. Naturally, it comes with no surprise to me as I've been where you are:) Even now, after some years of experimenting with fasting, my mind is on not so rare an occassion full of miechief. Having that in mind, and the fact that we entered the season of fruit abundance, I present you another idea to purify your intestines, blood, mind... What I have in mind is:

FRUIT DAY!

The instructions are pretty simple: you eat only fruits for the whole day (or more days if you like). Provided that in the summer our craving for food dicreases, this is a perfect occassion for introducing fruit days in our week schedue. After such a relief for your digestive system you will feel motivated, fresh and powerful the following day:)

The only rule of fruit day is that you are allowed to eat as much fruits as you wish on condition that these are fruits of one kind, i. e. only strawberries, just nectarines or mangos exclusively. Also, you'd better not eat just bananas for the whole day as they are rather dry and extremaly caloric in comparison to other fruits thus they will block your body instead of purifying it.

To sum up, take a day off, take advantage of summer season and eat only fruits (but of one kind) for the whole day! And, of course, share your opinions and experiences with me:)

I wish you all a happy weekend!




Dowiedziawszy się stąd o zbawiennych dla ciała i duszy, właściwościach oczyszczających dni Ekadashi wiele osób jest na pewno przerażonych na samą myśl o zaprzestaniu jedzenia na choćby jeden dzień. Spokojnie moi drodzy, na wszystko przyjdzie czas. A jeżeli chodzi o urządzanie sobie postów to nawet po latach eksperymentowania z nimi, mój umysł nieustannie wymyśla kolejne wymówki kiedy przychodzą dni "nie jedzenia".

Mając to na uwadze, jak i fakt, że z radością wkroczyliśmy w sezon letni, który obfituje w przeróżne pyszne i soczyste owoce, z miłością prezentuję wam kolejny koncept, który, po wcieleniu w życie, pomoże wam oczyścić jelita, krew, umysł... a mianowicie:

DNI OWOCOWE!

Instrukcje do przeprowadzania takich dni są dziecinnie proste: przez cały dzień jemy tylko owoce. Jako że latem chęć na jedzenie maleje, jest to doskonały czas na wprowadzenie owocowych dni do swojego harmonogramu. Po takim dniu odpoczynku dla układu trawiennego, następnego dnia będziecie odczuwali przypływ energii, świeżość i siłę.

Jedynym zastrzeżeniem, jeśli chodzi o dni owocowe jest to, że możecie jeść tyle owoców ile chcecie, byleby jeść owoce jednego rodzaju, t. j. tylko truskawki, wyłącznie nektarynki lub nic innego poza owoce mango (moja miłość;). Ponadto, lepiej nie urządzać sobie dnia owocowego jedząc wyłącznie banany gdyż, w porównaniu z innymi owocami, banany są relatywnie suche i bardzo kaloryczne dlatego zamiast oczyszczenia, zafundujecie sobie "zapchanie" organizmu.

Podsumowując: urządźcie sobie dzień wolny od ciężkiego jedzenia, zrób użytek z sezonu letniego i jedz tylko owoce (jednego rodzaju) przez cały dzień! Po czym podzielcie się swoimi opiniami i doświadczeniami ze mną:)

Życzę wszystkim udanego weekendu!


21/06/2012

Article review


<Polska wersja poniżej>

Recently, to my sheer surprise, in this Polish well-known, luxurious magazine (June 2012) I found an article about the benefits of vegetarian diet and the risks attributed to eating meat. With a pleasure I immersed myself in reading this article, skipping the fashion part which is usually of my greatest interest when it comes to reading women's magazines. I am proud that finally, we can read about vegetarian diet being extremely healthy in such commercial and famous a magazine.

In the article "Cutlet feels ill at ease" by Marta Zaraska we can read that the excessive intake of red meat increases the risk of diabetes, coronary heart disease, apoplexy and large intestine tumour (!), which comes with no surprise to me as large intestine is the first body organ to be clogged by the trash that people consume and, consequently, this organ is the first to suffer many diseases as well as infect other internal organs. The author suggests to opt for poultry and fish rather than eat red meat because it contains less cholesterol and trans fat. However, you should be aware that today poultry is usually fed on hormones so it seems to me that eating those artificial hormones is not such great an idea.

Additionally, what we can learn from the article is that, contrary to what most people believe, vegetarian women are not at all anaemic! That they are less prone to suffer heart diseases and tumour than the women who eat red meat is also one out of many interesting facts omnipresent in this article. Furthermore, Marta Zaraska states that vegetarian diet can soothe women's menstrual pain! Vegetarian diet is a perfect way of eating during the summer season as it is light, purifyng and helps you lose some weight!

I am glad and have the highest hopes for this kind of articles to be ubiquitous in media so that the people become more aware of their responsibility for their own health.

I will be happy to answer all your questions concerning individual  food choices and any other topics:)

 Enjoy your day everybody!




Całkiem niedawno napotkałam w jednym ze znanych, luksusowych polskich magazynów (wydanie najnowsze: nr 6/263/2012) artykuł, traktujący o zaletach bycia wegetarianinem i ryzyku związanym ze spożywaniem mięsa, w szczególności czerwonego (wieprzowina, cielęcina, baranina, jagnięcina, dziczyzna, kaczka, gęś). Z przyjemnością oddałam się lekturze nie zwracając większej uwagi na strony poświęcone modzie, które zazwyczaj przeglądam w pierwszej kolejności. Jestem dumna, iż w końcu możemy przeczytać w lubianym, komercyjnym magazynie o wegetarianizmie jako o zjawisku pozytywnym.

Szczególnie polecam zapoznanie się z treścią artykułu pt. "Kotlet na cenzurowanym" osobom, które wciąż tkwią w przekonaniu, że tylko mięso utrzymuje je przy życiu i tym, które nie widzą związku między zjadaniem mięsa a licznymi chorobami. Na zachętę, mogę zdradzić, że w swoim artykule Marta Zaraska pisze o wpływie spożywania czerwonego mięsa na wzrost zachorowań na cukrzycę, choroby wieńcowe, udar mózgu i raka (przede wszystkim raka jelita grubego), co mnie wcale nie dziwi, jako że jelito grube jest jednym z ważniejszych organów w ciele i jako pierwsze zostaje zanieczyszczone przez spożywanie śmieci, aby potem z powodzeniem przenosić choroby tam zrodzone i zarażać kolejne organy wewnętrzne (chcesz się oczyścić? - zacznij od oczyszczenia jelita grubego!). Autorka zaleca, aby częściej niż czerwone mięso, wybierać drób i ryby między innymi ponieważ zawierają o niebo mniej cholesterolu i tłuszczu. Należy jednak pamiętać, że kurczaki, które dziś kupujemy są sztucznie hodowane i karmione przeróżnymi hormonami, które na własne życzenie wprowadzamy do swojego organizmu, dziwiąc się skąd u nas zaburzenia hormonalne! Na dodatek później leczymy się znów... hormonami! W ten sposób zamyka się błędny krąg utrzymujący nas w iluzji "nieuniknionych" chorób cywilizacyjnych, które tak naprawdę spowodowane są naszymi codziennymi wyborami, ignorancją i niewiedzą.

Co więcej, z artykułu możemy dowiedzieć się, że w przeciwieństwie do tego, co większość społeczeństwa sądzi na temat wegetarian, kobiety-wegetarianki nie są wcale bardziej podatne na anemię! Wielokrotnie udowodniono też, że wegetarianie są o wiele mniej podatni na choroby serca i nowotwory. Marta Zaraska zaleca dietę bezmięsną kobietom cierpiącym na bóle miesiączkowe, jako że dzięki takiej diecie, bóle są mniej dolegliwe, o ile w ogóle występują. Dla tych, którzy żyć bez mięsa "nie mogą" wegetarianizm jest świetnym pomysłem na sezon letni, gdyż jest to dieta lżejsza, oczyszczająca i pomaga pozbyć się kilogramów:)

Cieszy mnie, że taki artykuł pojawił się w prasie i mam głębokie nadzieje, że będzie można znaleźć w mediach coraz więcej informacji, które choć troszkę podniosą poziom świadomości społeczeństwa i za sprawią których coraz więcej osób przejmie inicjatywę, jeśli chodzi o ich własne zdrowie.

Z radością odpowiem na wasze pytania dotyczące indywidualnych potrzeb żywieniowych jak i wszelkich innych topików;)

Miłego dnia wszystkim!

14/06/2012

HOT/COLD shower


<Polska wersja poniżej>
Today you are given the specific information about an alternate shower. The alternate shower amounts to pouring yourselves with hot and cold water alternatively. This simple action which you can practice every time you take a shower has innumerable benefits!

 

    Alternate shower:
·         relaxes your muscles
·         is recommended to be taken after the training so as not to have muscle soreness
·         speeds up the process of regeneration, especially after excessive physical effort
·         improves blood supply in your skin, which benefits its smoothness, firmness, flexibility and its quality in general (especially in the cellulite-covered areas)
·         improves blood circulation
·         improves your mood
·         refreshes, stimulates and relaxes the whole organism
·         strengthens your immune system
·         makes your organism more robust
·         renovates your organism
·         purifies your skin
How to apply such alternate showers? Keep in mind, that the simplest solutions are the best! When you are taking your usual shower finish it with the alternate one. You will simply pour cold water for 10 seconds and hot water for another 30 seconds up to a minute. Continue for five rounds. Remember to start pouring cold water from the feet going up and the opposite as for hot water. Also, finish your shower with cold water as it contracts blood vessels.
If you are afraid of cold water I can assure you that there is nothing to be worried about. Our bodies are able to get used to many things in the twinkling of an eye. However, thin, fragile people may find it difficult to pour cold water, especially in the winter, so remember to always listen to your organism (but do not indulge yourself in what you think is good because pleasurable!).


Dzisiaj konkretny post na temat naprzemiennego prysznica. Prysznic naprzemienny to nic innego jak oblewanie się naprzemian ciepłą i zimną wodą. Zalety tej prostej czynności, którą możecie praktykowac za każdym razem, kiedy bierzecie prysznic, są niezliczone
Naprzemienny prysznic:
· rozluźnia mięśnie
· stosujemy po treningu, aby nie mieć zakwasów
· przyspiesza regenerację organizmu, zwłaszcza po wzmożonym wysiłku fizycznym
· powoduje lepsze dokrwienie skóry tym samym poprawiając jej gładkość, jędrność, elastyczność i ogólnie jej jakość (szczególnie w miejscach gromadzenia się cellulitu u kobiet)
· ujędrnia piersi
· poprawia krążenie krwi
· poprawia samopoczucie
· orzeźwia, pobudza i relaksuje cały organizm
· wzmacnia odporność(!)
· hartuje organizm
· przyspiesza odnowienie organizmu
· oczyszcza skórę
Jak stosować naprzemienny prysznic? Pamiętajcie, że najlepsze rozwiązania są najprostsze:) Biorąc zwykły prysznic, polewajcie się pod koniec przez 10 sekund lodowatą wodą i przez następne 30 sekund - 1 minutę ciepłą wodą. Zróbcie około pięciu takich zmian. Zimny prysznic zaczynajcie od stóp ku górze a ciepły odwrotnie. Pamiętajcie, żeby zakończyć prysznic zimną wodą gdyż obkurcza ona naczynia krwionośne.
Jeżeli obawiacie się zimnej wody to nie ma czym się stresować - ciało do wszystkiego szybko się przyzwyczaja! Osobom szczupłym może być ciężko praktykować polewanie zimną wodą szczególnie zimą dlatego pamiętajcie, żeby słuchać zawsze swego ciała (ale nie odpuszczać i nie pobłażać sobie na każdym kroku!).

09/06/2012

Strawberry & muesli smoothie



<Polish version below>

This incredible smoothie is a perfect solution for hot days when you don't feel like eating but still would like to provide yourself with all the possible nutrients including... pretty much everything! The smoothie itself may be a little bit sour but dries fruits added separately would give you the sweetness you'll never forget. Plus, dried prunes are great to gently purify your intestinal area;) I've created it today and it's definitely worth trying!
With this positive attitude I wish you all a happy weekend:)


INGREDIENTS:
20  strawberries
2 tablespoon muesli
2 tablespoon linseed
A pinch of cinnamon and ginger
5 dried prunes
3 dried apricots

Wash the strawberries thoroughly and remove the stalks. Put the strawberries into the blender together with muesli and spices. Blend everything together. Then, put the linseed grind in a coffee mill into a bowl or a big cup, pour the smoothie and sprinkle dried fruits cut into pieces on the top.
Bon appétit!


Ten niesamowity smoothie idealnie pasuje na gorące dni, kiedy nie chce się nam zbytnio jeść ale chcemy dostarczyć sobie potrzebnych składników odżywczych takich jak... no właśnie, ten smoothie zawiera ich bardzo dużo! Smoothie jest nieco kwaskawy, jako że nie zawiera sztucznych barwników i konserwantów... tak naprawdę, żaden z moich smoothies ich nie zawiera:) Kwaskawy smak truskawek zmiesza się jednak z niebiańską słodyczą owoców suszonych. Dodatkowo, za sprawą suszonych śliwek można delikatnie przeczyścić jelitowe rejony;) Ten wypróbowany dziś przeze mnie smoothie jest naprawdę godny polecenia!
W tym żartobliwym nastroju życzę wam wszystkim udanego weekendu:)

SKŁADNIKI:
20  truskawek
2 łyżki stołowe musli
2 łyżki stołowe siemienia lnianego (złote lub brązowe)
Szczypta cynamonu i imbiru
5 suszonych śliwek
3 suszone morele

Umyj dokładnie truskawki i usuń szypułki. Następnie, umieść truskawki w blenderze razem z musli i przyprawami. Blenduj wszystko razem. Przesyp sproszkowane w młynku do kawy siemię lniane do miseczki lub dużego kubka, po czym wlej doń smoothie. Na koniec dodaj na wierzch pokrojone w kawałeczki owoce suszone. 
Bon appétit!

07/06/2012

Healthy eating habits (1)



<Polish version below>

I am glad to pronounce the beginning of the new post cycle which will concentrate upon healthy eating habits. I am fully aware that instantaneous disposal of the vices you have been cultivating for years, all at once may be arduous and, in most cases, fruitless. That is why I propose a step-by-step approach consisting of separate rules and tips which you can apply anytime and not necessarily in the order they appear on my blog. Because of this cycle you will be able not only to learn what may be improved in your eating routines but also you will possess the invaluable knowledge concerning your lifestyle and preferences. Here is the place where you will find priceless tips and advices for maintaining good health for life! Additionally, you would be shown how to change your vices into habits that would enable you to live a thankful, long and, above all, healthy lives!
All you have to do now is to form new habits which would benefit your health. Do not think about your weaknesses, lack of motivation or the years that had passed in ignorance... If you were able to get into all the habits you have now, you are even more so able to form the new ones, the ones that would keep you in good shape and mood:)
So... let's get it started!

Habit no 1
No drinking while eating

The majority of people are used to drinking while eating. Nevertheless, it is not the best idea to do so. This may sound crazy in the beginning but we shouldn't drink while eating. The moment the water, or other liquid, reaches our stomach, it dissolves our digestive juices causing indigestion and other problems concerning digestive system. Continuous accompaniment of drinking to eating leads to: winds, flatulence, constipation and ulceration of digestive system. If you happen to suffer from any of the symptoms mentioned above you should definitely scrutinize your eating habits and eliminate these, which cause your problems!

When is the right time to drink then? You should drink anytime your body needs it, i.e. whenever you feel like drinking with the exception of the meals. It is advisable to drink 20-30 minutes before the meal and/or 40-60 minutes after. Given that you eat approximately every three or four hours you have plenty of time to "irrigate" your body.
Can you imagine, however, eating pizza or pasta without drinking? Me neither. The major problem is that we eat too much of the wrong kinds.
While eating wheat bread, which is extremely dry and lacks basic nutrients, it comes with no surprise that you crave a drink. Eating natural foods, with the abundance of fruits and vegetables you provide your body with essential nutrients and do not even think about drinking while eating as in the food you consume there is already plenty of water! To set an example: when you eat a meal consisting mainly of fruits, you do not feel like drinking at all, do you? Thus, when you eat faded white bread (or coloured one so that it looks like wholegrain bread) no wonder you need to drink (and then suffer indigestion, flatulence, winds, etc.) Naturally, when you, occasionally, eat let's say pizza you may drink a small amount of water, providing that you take small sips so that the food gets soaked in the liquid and would be digested together as one unit. The worse thing to do is to drink heavily straight after the meal when, usually, there is absolutely no place in your stomach already!

This is you who is responsible for your health. You can either take full responsibility for your actions or run away from being responsible and sensible. It would be difficult to remain ignorant because after reading this article you would know what benefits your health and what may ruin it... You already know:)
Of course, you do not need to live on fruits if you want to get into the habit of drinking and eating separately. If you want to follow this rule, try not drink while eating for two weeks. After this period consuming would not go together with drinking, at least such was the case with me:)

To sum up, drink either 20-30 minutes before the meal or 40-60 minutes after (or both). Also, drink anytime you need to drink. Additionally, observe your body, learn how it works when you eat "wet" foods like fruits and veggies and "dry" foods, listen to your body and what it dictates you. Having familiarized yourself with this article, do not ignore the signals our body sends you and be sensible.
This is what I wish for you with my whole heart!

In case you have any questions to follow I am here to help you:)
Have a beautiful day everybody!
Aum.


Jest mi niezmiernie miło ogłosić, że czas zacząć nowy cykl postów na smoothie-your-life. Posty te dotyczyć będą zdrowych nawyków żywieniowych. Jestem w pełni świadoma, że natychmiastowa zmiana wszystkich kultywowanych przez lata nawyków, śmiałabym nawet rzec - nałogów, na raz byłaby wyczerpująca a w większości przypadków kompletnie bezowocna. Dlatego też, proponuję podejść do tematu krok po kroku, adaptując z czasem kolejne zasady i rady, niekoniecznie w kolejności, w jakiej pojawiają się one na blogu. Z takim podejściem będziecie mogli zobaczyć nad czym powinniście jeszcze popracować jeżeli chodzi o swoje zwyczaje żywieniowe. Ponadto, dzięki periodyczności postów będziecie w stanie lepiej przyswoić podawaną na tacy wiedzę dotyczącą preferencji, jak i stylu życia. W tym miejscu znajdziecie bezcenne dla utrzymania dobrego zdrowia porady oraz wskazówki, w jaki sposób zaniechać złych nawyków i nałogów tak, aby prowadzić dziękczynne, długie, a przede wszystkim - zdrowe życie!
Pozostało już tylko uformować nowe nawyki, te, które będą sprzyjać waszemu zdrowiu. Nie myślcie więc o waszych słabościach, braku motywacji czy straconych latach życia w ignorancji... Jeśli byliście w stanie wyrobić w sobie nałogi, tym bardziej jesteście w stanie z nimi zerwać i wyrobić w sobie nowe nawyki, tym razem takie, które będą wam sprzyjać i utrzymają wasze ciało i umysł w jak najlepszym stanie:)
A więc... zaczynamy!


Przyzwyczajenie nr 1
Nie pijemy w trakcie jedzenia


Większość osób przyzwyczajona jest do picia w trakcie jedzenia. Nie jest to jednak najlepszy pomysł. Na początku może to brzmieć śmiesznie ale nie powinniśmy pić podczas jedzenia. Powód jest prosty i logiczny: w momencie, kiedy woda lub inne płyny docierają do żołądka, rozpuszczają one soki trawienne, osłabiając tym samym trawienie i powodując inne problemy układu pokarmowego. Wyrobienie w sobie nawyku nieustannego popijania podczas przyjmowanie posiłku powoduje: wiatry, wzdęcia, zaparcia i owrzodzenie układu pokarmowego. Jeżeli chociaż jeden, z wyżej wymienionych symptomów brzmi znajomo, powinniście na poważnie przyjrzeć się swoim nawykom żywieniowym i wyeliminować te, które powodują problemy.

Kiedy zatem jest właściwy czas na przyjmowanie płynów? Powinno się pić wtedy, kiedy ma się na to ochotę z wyłączeniem pory posiłku. Zaleca się pić na 20-30 minut przed posiłkiem i/lub 40-60 minut po posiłku. Zakładając, że zasiadacie do posiłku trzy bądź cztery razy dziennie, macie sporo czasu, żeby uzupełnić płyny pomiędzy posiłkami.

Czy możecie sobie wyobrazić jedzenie pizzy lub makaronu bez popijania wodą? Ja też nie. Głównym problemem jest tu fakt, że zjada się zbyt dużo niewłaściwych potraw. Jedzenie białej, oczyszczonej mąki, kompletnie pozbawionej składników odżywczych sprawia, że chęć popijania w trakcie jedzenia wzrasta. Spożywanie naturalnych produktów, z przewagą warzyw i owoców dostarczy wam niezbędnych wartości odżywczych jak i zdrowej wody! Spożywając naturalne produkty możecie zapomnieć o popijaniu, ponieważ w samym posiłku jest już dużo wody. Na przykład, jedząc posiłek złożony głównie z owoców nawet nie myślicie o piciu płynów, czyż nie? Zatem, kiedy jecie zubożałe produkty zbożowe (białe pieczywo lub białe pieczywo kolorowane karmelem, żeby wyglądało na razowe), nie jest dziwnym, że chce wam się pić (żeby potem cierpieć z powodu niestrawności, wzdęć, gazów, itp.) Naturalnie, kiedy okazjonalnie zjecie np. pizzę, możecie popijać małymi łyczkami bardzo niewielką ilość wody, która po prostu wsiąknie w ową pizzę i, lekko ją nasączając, zostanie strawiona jako całość. Najgorszym wyjściem jest popijanie dużej ilości płynu zaraz po posiłku, kiedy w żołądku nie ma już absolutnie miejsca na cokolwiek!

Tylko my sami jesteśmy odpowiedzialni za swoje zdrowie. Możemy wziąć pełną odpowiedzialność za swoje czyny lub uciec od bycia odpowiedzialnym i rozważnym. Teraz będzie ciężko pozostać ignorantem ponieważ czytając ten artykuł, wiecie już, co jest dla nas bardziej korzystne, a co niekoniecznie dobrze wpływa na nasze zdrowie...:)

Oczywiście, nie musicie od razu zaczynać żyć "tylko na owocach" jeśli chcecie wyrobić w sobie nawyk jedzenia i picia oddzielnie. Najlepiej po prostu spróbować pić rozdzielnie przez dwa-trzy tygodnie i zobaczyć, jak będzie zachowywać się wasze ciało. Po tym czasie, popijanie będzie wydawać się czynnością pozbawioną najmniejszego sensu - przynajmniej tak było ze mną;)

Podsumowując, pijcie na 20-30 minut przed i/lub 40-60 minut po posiłku. Pijcie również wtedy, kiedy tylko czujecie, że chcecie się napić. Obserwujcie również swoje ciało i uważnie słuchajcie, co ma wam ono do powiedzenia. Zauważcie, że jak jecie suche pożywienie, potrzeba nawadniania wzrasta. Analogicznie, potrzebujemy mniej płynów jedząc głównie owoce czy warzywa. Nauczcie się słuchać waszego ciała, i traktować je z należytym szacunkiem. Nie ignorujcie sygnałów, które wam wysyła i bądźcie rozważni. Tego wam życzę z całego serca.

Jeśli macie jakiekolwiek pytania, jestem do waszej dyspozycji:)
Pięknego dnia wszystkim!
Om.

04/06/2012

Avocado sandwich spread


<Polish version below>

For those of you who did not have a chance to experience innumerable benefits from eating avocado or missed such opportunities due to lack of ideas of how to eat avocado so that it was "eatable" here is the recipe for you! You can spread avocado spread on your sandwich, dip it in olive oil and eat with a tomato or simply eat it out of a bowl with, again, tomato, fresh basil leaves or other vegetables. Avocado, especially with oil and bread is extremely filling so do not worry about being hungry soon:) Believe me, this way you will LOVE avocado!


INGREDIENTS:

1 ripe avocado

some freshly squeezed lemon juice

A pinch of salt and pepper


Mash the avocado in a bowl using a fork, sprinkle some lemon juice and add the spices. Mix all together.


Bon appétit!




Pasta z awokado

Dla tych z was, którzy jak dotąd nie mieli okazji doświadczyć niezliczonych korzyści płynących ze spożywania awokado lub przegapili nadarzające się okazje ze względu na brak pomysłu co do podania awokado, ten jakże prosty przepis z pewnością będzie przełomem! Możecie po prostu rozsmarować pastę na kromce chleba i zjeść z pomidorem, uprzednio nasączając kromkę odrobiną oliwy z oliwek. Drugim sposobem podania pasty jest smakowanie wprost z miseczki, również z pomidorem bądź innymi warzywami i listkami świeżej bazylii. Awokado jest niezwykle sycące, tym bardziej jeśli zjemy je z chlebem i oliwą więc możecie zapomnieć o uczuciu głodu przez wiele godzin:) Jestem pewna, że korzystając z tego przepisu POKOCHACIE awokado!


SKŁADNIKI:
1 dojrzałe awokado
Odrobina świeżo wyciśniętego soku z cytryny
Szczypta soli i pieprzu

Zgnieć awokado widelcem w miseczce, aż osiągnie konsystencję papki. Skrop sokiem z cytryny i dodaj przyprawy. Wymieszaj.
Bon appétit!

02/06/2012

Strawberry, banana and kiwi smoothie


<Polish version below>

One of the advantages of living in Poland is that the people here have the tendency to eat according to seasons. Thus, Polish people would eat many fruits and vegetables when they are in season which is a great concept as the food we eat has its bio energetic information stored in the water which this food contains. Since our body is built mainly of water as well, it is advisable that the bio energetic information in the fruits and vegetables we consume was attuned to the water in our body (which also contains the information of the place and conditions we live in). To cut the long story short - when you eat the food which is grown close to the place of your dwelling, you live in harmony with the Nature, you are healthy and happy:) No wonder why people get sick immediately when they travel abroad and eat some unknown food which they saw for the very first time in their lives... the bio energetic information in this food is way much different than their own. Thus, for a Polish person an orange from Spain would be of much less nutritional value than an apple, whereas for a Spanish person, an orange would be more nutritious than delicious Polish apple.

Therefore, I am glad that I live in Poland and can take advantage of eating FRESH strawberries almost every day - when they are in season (May/June). My way of eating strawberries is either in the smoothie or simply eating raw strawberries. As a delicious and easy smoothie here comes the one with strawberries, banana and kiwi.
I hope you like it!

By the way, do you enjoy the strawberry season as much as I do? I must admit that since May till June I am in my strawberry paradise, gorging myself on them on every occasion;)



INGREDIENTS:
15 strawberries
1 banana
1 kiwi fruit
½ cup of soya milk (preferably of vanilla flavour)
2 tablespoons linseed
A pinch of cinnamon and cardamom
3 dried dates
A few raisins

Wash the strawberries carefully and remove the stalks. Peel the banana and the kiwi fruit, cut them into pieces and put into the blender together with the strawberries and soya milk. Then, add dried dates and linseed grind in a coffee mill. In the end, add spices and blend everything together. Pour the smoothie into your favourite glass or cup and garnish it with raisins:)
Bon appétit!



Jedną z zalet mieszkania w Polsce jest to, że odżywiamy się tu zgodnie z sezonami. Polacy jedzą większość warzyw i owoców, na które aktualnie panuje sezon co jest świetnym zwyczajem gdyż w pożywieniu, które spożywamy zapisana jest informacja bioenergetyczna przechowywana w wodzie, która z kolei jest głównym składnikiem pożywienia. Ponieważ nasze ciało zbudowane jest również w znacznej mierze z wody, mądrym rozwiązaniem jest spożywanie warzyw i owoców o informacji bioenergetycznej podobnej do tej, którą nosimy w sobie (woda w naszym ciele również zawiera informację o warunkach i miejscu, w którym żyjemy). Podsumowując - jedząc owoce i warzywa rosnące blisko twojego miejsca zamieszkania, żyjesz w harmonii z Naturą, zdrowiu i szczęściu. Nic więc dziwnego, że ludzie chorują gdy tylko znajda się za granicą i skosztują pożywienia, które było im jak dotąd nieznane... Informacja bioenergetyczna zawarta w tym pożywieniu jest bardzo różna od tej, którą nosimy w sobie. Stąd dla Polaków pomarańcza będzie owocem mniej odpowiednim niż jabłko. Dla osoby pochodzącej z Hiszpanii, polskie jabłko będzie owocem egzotycznym o o wiele mniejszej wartości odżywczej niż hiszpańskie pomarańcze.

Jestem zatem niezwykle szczęśliwa, że mogę nieograniczenie korzystać z sezonu truskawkowego, który w Polsce trwa na przełomie maja i czerwca. W tych miesiącach zjadam ŚWIEŻE truskawki niemal codziennie. Moim ulubionym sposobem podania truskawek jest koktajl lub po prostu świeże truskawki w formie surowej. Jednym z prostych i przepysznych koktajli jest koktajl z truskawek, banana i kiwi. Myślę, że wam się spodoba!

Przy okazji, czy przepadacie za sezonem na truskawki tak bardzo jak ja? Muszę przyznać, że przez cały maj i czerwiec jestem w swoim truskawkowym raju i zajadam się truskawkami przy każdej możliwej okazji;) 


SKŁADNIKI:
15 truskawek
1 banan
1 owoc kiwi
½ filiżanki mleka sojowego (najlepiej o smaku waniliowym)
2 łyżki stołowe siemienia lnianego (złote lub brązowe)
Szczypta cynamonu i kardamonu
3 suszone daktyle
 Kilka rodzynek


Umyj dokładnie truskawki i usuń szypułki. Obierz banana i kiwi, pokrój owoce i umieść je w blenderze razem z truskawkami i mlekiem sojowym. Następnie, dodaj daktyle oraz sproszkowane w młynku do kawy siemię lniane po czym wsyp przyprawy i blenduj wszystko razem ażeby uzyskać gładką masę (lub mniej gładką jeśli chcesz czuć kawałeczki owoców:). Przelej koktajl do ulubionej szklanki i udekoruj rodzynkami.
Bon appétit!